środa, 22 marca 2017

Żeglować trzeba umieć w każdych warunkach

Dawniej statki były z drewna, a ludzie z żelaza.

Zawsze kiedy patrzę na stare, opuszczone łodzie na brzegu przypominam sobie co często słyszę w wielu firmach. Kryzys? To nas nie dotyczy.

Niestety życie pokazuje, że jest inaczej. Wystarczy jeden błąd (szyprowie łodzi rybackich wiedzą o czym mówię) i kłopot gotowy. Pół biedy kiedy chodzi tylko o majątek. Gorzej kiedy zagrożone jest życie lub zdrowie.

Stare żeglarskie powiedzenie mówi, że najlepszym lekiem na chorobę morską jest położyć się w cieniu rozłożystego dębu. Jeśli chcesz mieć w sytuacji kryzysowej jeszcze większe kłopoty, udawaj, że nic się nie stało. Unikaj kontaktu z mediami. Ignoruj pytania klientów. Lekceważ to, co ludzie mówią o Tobie w mediach społecznościowych.

Prawda jest taka, że więcej niż połowa firm, które doświadczyły kryzysu znika z rynku w ciągu dwóch lat. Te liczby są jeszcze bardziej okrutne dla firm, w których doszło do kradzieży danych osobowych klientów lub włamania do wewnętrznej sieci informatycznej.

Powiesz, że straszę? Nie. Tylko ostrzegam przed atakiem piratów, sztormem, mielizną, itp.

Na szkoleniach kryzysowych Pressence Public Relations często powtarzamy: To, co mówisz w sytuacji kryzysowej jest ważniejsze od tego jak to robisz, ale jeśli robisz to źle, to, co mówisz jest mniej ważne.

W sytuacji kryzysowej wiatr wieje z różnych kierunków. Im lepiej jesteś przygotowany do zarządzania kryzysem, tym większe szanse, że uda się wyjść z opresji bez większych strat. W komunikacji kryzysowej pomagają:

1. aktualny plan kryzysowy,

2. doświadczony zespół kryzysowy,

3. dobra reputacja.

Żeglować trzeba umieć w każdych warunkach. Najlepszym lekiem na kryzys w firmie lub instytucji jest dobre przygotowanie.

Jeśli potrzebujesz pomocy w komunikacji kryzysowej, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

środa, 15 marca 2017

Czy Twój plan kryzysowy przetrwa pierwszą godzinę kryzysu?

Przed chwilą odebrałeś telefon.

W firmie wykryto poważny wyciek danych klientów. Albo ktoś wykradł służbowe e-maile, które za chwilę może poznać cały świat. Albo Twoje nazwisko ktoś wymienił na przesłuchaniu sejmowej komisji śledczej. Albo podejrzewa się, że Twój produkt wywołuje pożary w samolotach. Albo były pracownik opisał na swoim blogu molestowanie stażystek na firmowej imprezie.

Nie wpadasz w panikę, bo masz aktualny plan kryzysowy i jesteś przygotowany na każdy z tych scenariuszy. Zgadza się?

Gdzie jest ten plan?

Kiedy ostatnio był aktualizowany?

Kto jest w zespole kryzysowym?

Jak szybko możesz skontaktować się z członkami zespołu kryzysowego?

Czy rzecznik prasowy przeszedł szkolenie z komunikacji kryzysowej?

Aktualny plan kryzysowy jest jak plan emerytalny. Każdy mówi, że dobrze go mieć, ale tylko nieliczni dodatkowo oszczędzają na emeryturę – inne sprawy są ważniejsze.

Niedawno rozmawiałem z kilkoma szefami średnich firm. Jeden powiedział, że ma plan kryzysowy – aktualizowany ostatnio 10 lat temu. Inny przysłał mi kilka wersji swojego planu kryzysowego do oceny. Jak się szybko dowiedziałem autor tego planu nie pracuje już w tej firmie od 5 lat.

Żyjemy w czasach dużej niepewności i coraz większego ryzyka. Technologia cyfrowa i media społecznościowe zwiększyły szybkość rozpowszechniania kryzysowych informacji. Pojawiły się też nowe rodzaje zagrożeń, na przykład masowa publikacja fałszywych informacji, wycieki danych, włamania do systemów informatycznych, itp.

Sprawdź jak jesteś przygotowany do kryzysu. Sięgnij do swojego planu kryzysowego. Jeśli nie będziesz zadowolony z tego co zobaczysz (lub w ogóle nic nie znajdziesz), zacznij pracę nad nowym planem kryzysowym – dzisiaj, zaraz, teraz.

Jeśli potrzebujesz pomocy w przygotowaniu planu komunikacji kryzysowej, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

niedziela, 26 lutego 2017

Jak odróżnić w Internecie fałszywe informacje od prawdziwych?

Jeśli coś wygląda na kłamstwo, brzmi jak kłamstwo i pachnie kłamstwem...

W Internecie publikowane są codziennie tryliony nowych informacji. Dobrze, że nie wszystkie są ważne. Źle, że nie wszystkie są prawdziwe.

Fałszywe informacje cieszą się dużą popularnością, bo tworzone są tak, aby zaciekawić i prowokować do dyskusji. Zwykle są mieszanką fikcji z tym, co mogło się wydarzyć.

Publikacja na swoich profilach w mediach społecznościowych niesprawdzonych informacji nie ma nic wspólnego z korzystaniem z prawa do wolności słowa. Rozpowszechnianie kłamstw i pomówień jest rażącym naruszeniem wolności słowa. Ktoś kto nie dba o weryfikację informacji udostępnianych na swoim profilu online, sam staje się mimowolnym wspólnikiem kłamcy i oszczercy.

Jak sprawdzić prawdziwość informacji

Dla wielu osób media społecznościowe są dzisiaj podstawowym źródłem informacji. Niestety, to, co się publikuje online nie przechodzi (inaczej niż w dziennikarstwie) profesjonalnej weryfikacji. Jak sprawdzić prawdziwość tych informacji?

Zacznij od daty. Czasem publikuje się ponownie stare informacje tak, żeby wyglądały na nowe. Stara informacja podana w innym czasie i kontekście nabiera zupełnie innego znaczenia.

Przeczytaj nie tylko tytuł informacji (zwykle sensacyjny), ale także pierwszy akapit. Tytuły często wprowadzają w błąd – świadomie i celowo. Nie chodzi o fakty, ale o wywołanie zainteresowania i zwiększenie liczby odwiedzin na stronie. W dobrze skonstruowanym pierwszym akapicie znajdziesz konkrety – nazwiska, daty, liczby i przykłady. Czy ich treść zgadza się z tytułem?

Sprawdź źródło informacji i zobacz jakie inne informacje wcześniej publikowało. Czy to są wiarygodne tematy czy fantastyczne historie rodem prosto z brukowca? Sprawdź w Google co na te tematy pisały lub piszą inne media. Jeśli znajdziesz te tematy na wiarygodnych stronach, na przykład na www.rp.pl, www.polskieradio.pl lub www.tvp.pl, prawdopodobnie informacja jest prawdziwa.

Jeśli informacja jest prawdziwa, znajdziesz w Internecie więcej artykułów na ten temat napisanych przez innych dziennikarzy. Na konkurencyjnym rynku mediów nikt nie pominie ważnej wiadomości dokładnie sprawdzonej przez dziennikarzy i redaktorów w kilku niezależnych źródłach.

Dobrą metodą weryfikacji informacji jest sprawdzenie źródła zdjęć jej towarzyszących. Na stronie www.tineye.com możesz szybko sprawdzić źródło pochodzenia zdjęcia. Jeszcze łatwiej wykorzystać wtyczkę do przeglądarki (Firefox, Chrome, Safari). Po kliknięciu na zdjęcie w menu kontekstowym pojawi się opcja "Search on TinEye" do przeszukania zasobów Internetu.

Pamiętaj także, że szokujące tytuły, sensacyjne tematy i śmieszne zdjęcia zwykle nie są takie szokujące, sensacyjne czy śmieszne. Ich celem jest zwiększenie popularności danego portalu, bloga lub profilu online. Zanim je polubisz lub udostępnisz na swoim profilu zastanów się czy nie są zbyt przerażające, bulwersujące lub komiczne, żeby były prawdziwe.

Konkluzja

W ocenie prawdziwości informacji kieruj się zdrowym rozsądkiem i sporą dawką sceptycyzmu wobec wszystkiego co przeczytasz online. Nie daj się manipulować. Sprawdzaj każdą ważną informację w dwóch niezależnych źródłach, z których jedno (jeśli to możliwe) powinno być poza Internetem.

Jak sprawdzasz prawdziwość informacji w Internecie? Napisz o tym w komentarzu.